Cedry-coverSelected poems.

Translators: Anna Błasiak, Paweł Gawroński and Wioletta Grzegorzewska.

Editors: Wioletta Grzegorzewska, Anna Błasiak.

Praise for Cedars of Walpole Park

Eliza Szybowicz:

“This poet’s coat of arms has a wolf on it. Her language sniffs out, tracks, rips flesh, fights, sometimes chooses escape, parties madly, desires. Don’t you wish you were in her pack!”

“Ta poetka ma w herbie wilka. W języku węszy, tropi, szarpie mięso, walczy, czasem wybiera ucieczkę, szaleńczo się bawi, pożąda. Chciałoby się należeć do jej watahy!”

 

Urszula Chowaniec, University College London School of Slavonic and East European Studies:

“The Cedars… is a poet’s record of coming from elsewhere. It’s the lyrical outline of the imagination of a child of migrant parents. A girl whose everyday language is alien to her parents. The Cedars… is a landscape of the constant tension between what is familiar and what is alien.

This is an important collection, especially at a time when migration, an ever present element of human history, has become the subject of public controversies. After all post-war Europe created the impossible myth of home, of rootedness, which can be achieved only by the very few. So the title poem warns of ever present danger, ‘when you can’t go home’, while throughout the entire collection there is the theme of anxiety about life where ‘words are too difficult’ in ‘this strange language’.

In elegantly crafted, beautiful, original and nostalgic – never sentimental – stories, Maria Jastrzębska shows us a reality filled with arrivals and separations in which ‘the two strangers’ can turn out to be your grandparents. At the same time The Cedars… are a fascinating journey into poetry at once insightful and rich which wrestles with language and yet attempts through language to recreate memories of colour, scent (‘The Room of Smells’) or touch (‘Kissing’).

Bilingual collections encourage us to read in parallel and make comparisons. When the translations are bold, interesting and done well, such comparison becomes a reading in its own right, rather than a test of faithful translation. In the kaleidoscope of migratory themes in Jastrzębska’s poetry the tension between English and Polish versions creates a further field of interpretation. Which is the original version? The initial one or the translation? Which language should we use to describe the poetic landscape and emotions emanating from The Cedars… to make them most true? The answer remains with each reader.”

“Cedry… to poetycki zapis bycia skądinąd. To liryczny szkic wyobraźni dziecka emigrantów. Dziewczynki, której język ojczysty jest obcy jej rodzicom. Cedry.. to pejzaż bezustannej napięć między tym, co znane i co obce.

To ważny tomik poezji, zwłaszcza w naszych czasach, w który migracja, ten od zawsze obecny w ludzkiej historii element, stał się tematem publicznych kontrowersji. Bo też powojenna Europa zbudowała niemożliwy mit domu, zakorzenienia, który udaje się zrealizować tylko nielicznym. Zatem tytułowy wiersz przestrzega o zawsze obecnym zagrożeniu, kiedy „nie dasz rady wrócić do domu”, a w całym zbiorze pojawia się motyw lęku o życie w „za trudnym języku”, w „tym dziwnym języku”.

Maria Jastrzębska pokazuje, w zgrabnie skonstruowanych lirycznych, pięknych, niebanalnie nostalgicznych i nigdy łzawych historiach, rzeczywistość pełną przylotów i rozstań, barier, w której „tych dwoje obcych ludzi” może okazać się twoimi dziadkami. I jednocześnie Cedry… to ciekawa wycieczka w poezję wnikliwą i bogatą, walczącą z językiem i starającą się przez język przywrócić pamięć o kolorach, zapachach („Pokój zapachów…”) czy dotyku („Całowanie”).

Dwujęzyczne tomiki zachęcają do czytania równoległego i porównań. Gdy tłumaczenia są odważne, interesujące i dobre te porównania stają się kolejnym czytaniem, a nie sprawdzaniem wierności przekładu. W kalejdoskopie migracyjnych tematów poezji Jastrzębskiej napięcie między angielską i polską wersją tworzy dodatkowa przestrzeń interpretacyjną. Która wersja jest oryginalna? Ta pierwotna czy tłumaczenie? W którym języku opowiedzieć krajobraz poetycki, emocje, które wyłaniają się z Cedrów…, aby były najprawdziwsze? Odpowiedź należy do każdego Czytelnika.”

 

Anna Piwkowska:

“Reading poems from The Cedars of Walpole Park collection made me think of Rilke. Or rather his dedication to Marina Tsvetaeva when he sent a copy of his Duino Elegies to Paris for her. “One poet only lives, and now and then who bore him, and who bears him now, will meet.” The poems of Maria Jastrzębska, a poet of Polish origin writing in English, seem to me familiar in the best sense. They contain detail, history, metaphysics. There are wolves, or rather wolves’ memories, and there is a girl. Also a leather satchel, which falls in slow motion into the moat at London Zoo in 1932. Such captured detail not only fashions anecdote but also means the poems are like the cedars of the title: you can climb/ into its flat, open boughs -/you can sail away in a tree like that. Rilke’s dedication was translated into Polish by Adam Zagajewski. You could say it was lucky – no word was lost in translation, none lost its meaning. Maria Jastrzebska’s poems have been equally lucky. In superb translations by Anna Błasiak, Wioletta Grzegorzewska and Pawel Gawroński, they sound clearly and are like the bumbleees in the poem of that same title which granny Julka held to her ear. They hummed, grumbling in the dark/space between her palms and then/she’d let them go.”

 

Karol Maliszewski:

“Behind a curtain of leaves, behind the trees – people’s shadows, heart-breaking stories told with reticence and hesitation. Something to do with nationality, memory, language and something about gender. Identity patiently revealed in the next image, memory, experience.”

“Za zasłoną z liści, za drzewami – ludzkie cienie, przejmujące historie opowiadane zpowściągliwością i wahaniem. Coś z narodowością, pamięcią, językiem i coś z płcią. Tożsamość cierpliwie wyjaśniana z następnym obrazkiem, wspomnieniem, doznaniem.”